piątek, 27 kwietnia 2012

sielsko, anielsko

Pojechała na ryby, ustrzeliła konia, żabę i ślimaka....
Sielsko, anielsko...  jak kolega Darou określił "anderseny"....
Na chwilę obecną potrzeba takich obrazów, potrzeba pokolorować trochę spraw... Trochę na siłę, trochę na przekór ...



















































3 komentarze:

  1. dwa ostatnie muszą być barwne nie widze ich inaczej, zrobiłas selekcje sam co BW a co barwne i trafnie , konik BW jest the beast , ślimaka bym zrobił czarnego dał mu szumu i było by takie :) art :))) fajna seria naturalna bez nachalnej obróbki

    PS . to jeszcze nie sa anderseny :D , według mojej teorii spiskowej anderseny to foty z dodana ostrościa na maxa z kompa , dodanie nasycenia barw aż do spowodowania wymiotów , czyli musisz się jeszcze andersenów uczyć ;DDD

    OdpowiedzUsuń
  2. :) będę próbować zasłużyć na miano andersenów ;P
    dzięki za konstruktywny komentarz ... bardzo potrzebny, budujący...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no co Ty a ni sie waż !!! anderseny to najgorszy fotograficzny badziew chociaż bardzo pasujący 80% populacji na swiecie :) wliczając niemieckich turystów japończyków i chińczyków , oraz 100% naszym expertom z portali fotograficznych oraz wszelkich blogów foto , jak zrobiłem andersena od razu miałem mnóstwo komentów świetne znakomite , co mnie juz nie bawi a wqrwia po prostu , bo ja lubię czarną kawę , polską wódke , dobry browar i znakomite foty niekonieczne moje , aaa i Candy Dulfer :)) i bież sie do focenia zmieżasz za kazdym razem ku lepszemu :P ; DDD , jeszcze tu wróce :) z Olem :P

      Usuń