niedziela, 19 lutego 2012

znowu koty

Zima zamiast powoli pakować manatki, rozgaszcza się coraz bardziej... Przykrywa śniegiem nie tylko drzewa i ulice, ale również myśli, chęci, pasje...
Korzystając z chwilowego przebudzenia z zimowego letargu wybrałam się na zorganizowaną wystawę kotów rasowych.
Mimo ochów i achów nad przepiękna urodą kociaków pozostał jakiś wielki niesmak. Galeria handlowa to chyba nie jest najlepsze miejsce na organizowanie tego typu imprez. Bardzo mała przestrzeń wyznaczona na tą imprezę, tabuny ludzi dla których słowo "kultura" to chyba bardzo obcy wyraz i te przerażone zwierzaki chowające się w kątach swych klatek . Niektóre bardzo ciekawskie i chętnie poddające się pieszczotom obcych rąk, a niektóre całkowicie obojętne i jakby nieobecne, czekające cierpliwie na koniec tej imprezy. Imprezy dla ludzi i chyba jedynie z myślą o ludziach... przykre...
Jak dla mnie gwiazdą całej tej kociej imprezy,  był mały rudy piesek, który jako maskotka pomagał zbierać datki na schronisko dla zwierząt i Ogród Zoologiczny. Piesek po operacji amputacji jednej łapki. Na szczęście ma już swój dom. Taka mała iskierka nadziei, która mimo wszystko z radością i ufnością lgnęła do ludzi...






0 komentarze:

Prześlij komentarz