poniedziałek, 2 stycznia 2012

Nowy Rok

Ostatnimi czasy pogoda jest mało łaskawa..... Ale pierwszego dnia Nowego Roku miała gest :) Nie zastanawiając się długo wykorzystałam ten moment. Tak bardzo wyczekany i od dawna upragniony, mini wypadzik do ukochanego Zwierzyńca. Żadnych nowych szlaków tym razem, a tradycyjna, spacerowa ścieżka na Bukową Górę.  Byłam tam niezliczoną ilość razy, ale za każdym razem jest inaczej... Za każdym razem coś innego przykuwa moją uwagę. Tym razem był to cały kalejdoskop pór roku :)
A w serduchu ciągle tli się marzenie o wyjeździe w góry... najlepiej Bieszczady... ech....
Powiadają, że jaki pierwszy dzień Nowego Roku taki cały rok :) Skoro zaczęło się podróżniczo.. to może...... ? Nie zapeszam.... :)








0 komentarze:

Prześlij komentarz