sobota, 27 sierpnia 2011

....

Dzisiaj będzie bez tytułu, bo trudno znaleźć odpowiednie słowa.
Kolejny mocny kopniak od życia, który uderzył  znienacka i w bardzo czuły punkt.
Myślałam, że ciężko mnie będzie zaskoczyć.. a jednak życie uderzyło od tej strony od której się nie spodziewałam.... Przebiegłe....
Ale póki jest szansa i nadzieja to będziemy walczyć!!!!
"nic nie trwa wiecznie, niebezpiecznie
jest wierzyć w to, że coś trwa wiecznie.
dobre momenty, jak fotografie:
zbieram w swej głowie jak w starej szafie"

                                      /Sidney Polak/

A fotograficznie na razie zajmuję się zdjęciami ze ślubu koleżanki. Mój fotograficznie-ślubny pierwszy raz. Ale o tym będzie pewnie w oddzielnej notce.
Dziś nostalgicznie, melancholijnie trochę retro....


poniedziałek, 8 sierpnia 2011

spotkanie

Spotkanie dwóch osób.
Wczoraj całkiem sobie obce, a dzisiaj wiedzą o sobie więcej niż przypuszczali.
Dwie różne drogi, ale drogowskazy i cele te same.
A do tego powstało kilka pięknych zdjęć... Patrząc na nie przypomniał mi się pewien cytat, który będzie pasował nie tylko do zdjęć :)
"Muszę nauczyć się od słonecznika: pomimo burz i deszczów, 
z wielką odwagą zwracać się zawsze w stronę słońca”    
                                                                     / P.Pellegrino/
 



piątek, 5 sierpnia 2011

Foto Session

Dzisiaj jedna z moich prób fotograficznych z człowiekami :)
Sesja w ekspresowym tempie i powiedzmy to próbna.  Fotograf próbował przedstawić swoją wizję modelowi, a model starał się zrozumieć co ona do mnie gada :) Najbardziej w tym wszystkim pewny siebie był klarnet, który nic sobie nie robił z całego zamieszania, tylko w naturalny sposób prezentował swe wdzięki / dźwięki :)
Udało się w kilku zdjęciach osiągnąć cel :) obie strony chyba zadowolone. Szykuję się powtórka, już bez pośpiechu i bardziej przemyślana.






 A to mały backstage i podziękowania dla naszego pomocnika, który dźwigał wszystkie nasze toboły :) :*

poniedziałek, 1 sierpnia 2011

po przerwie

No i zrobiła mi się przerwa dłuższa niż myślałam. Najpierw był urlop, potem nadrabianie zaległości zdjęciowych, a potem to ze mną wewnętrznie rożnie bywało.
Na powrót, zdjęcia które sprawiły mi bardzo dużo przyjemności. Nosiłam się z zamiarem uchwycenia tych eterycznych kwiatów już od jakiegoś czasu. Ale nigdy się nie mogło wszystko zgrać: miejsca, pogoda i aparat w moich łapkach. Jak już się prawie zgrało ( prawie bo samo południe to najgorsza pora do robienia zdjęć), no to poczyniłam całą sesję Makowym Panienkom :)
Niestety jak to zwykle bywa w moim przypadku, podczas pracy nad zdjęciami, dopiero mnie olśniło i nagle zaczęłam mieć tysiąc fantastycznych pomysłów jakby tu kadry ulepszyć i inne ciekawe ujęcia zastosować.... No i z tych zdjęć z których byłam dumna, zostało zaledwie kilka, z których średnio jestem zadowolona.... echhhhh, no cóż praktyka czyni mistrza jak to mawiają i pozostaje mi mieć nadzieję, ze kiedyś te genialne pomysły będę przychodziły do głowy w trakcie robienia zdjęć, a nie po fakcie :)
 Przedstawiam Maki i inne Polne Kwiaty a gdzieniegdzie ich lokatorzy :)